Zapisz swoję ulubione piosenki

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Objęłaś życie moje w posiadanie
I zapachniały mi czary twych włosów...
Lecz wnet w rozłączeń rzuciłaś otchłanie
Żyjącą miłość mą, słoneczność losów!

I nigdy sen już nie zamknie mi powiek,
I ciągle słyszę serca swego bicie,
I będę jako tajemniczy człowiek,
Który po śmierci patrzy w swoje życie...

(Węglem smutku i zgryzoty - VII)


Ach! któż mię oswobodzi od złych potęg nocy?
Jaki anioł, odwieczne pragnienie mej duszy,
Jednym swoim spojrzeniem szatany rozprószy?
Ach! któż mię oswobodzi od złych potęg nocy?

Oto trzeba już zdmuchnąć ten nędzny kaganiec,
Który smutną parodią dnia próżno mnie łudzi:
Wiem, że duch ów promienny nigdy się nie zbudzi
I oto trzeba zdmuchnąć ten nędzny kaganiec!

Wielkie morze ciemności! ciężkie, głuche fale...
Serce, krwawa orkiestra, gra hymn pożegnania...
Hej! na pokład! na pokład, myśli bez świtania,
I płyńmy przez posępne, głuche, ciężkie fale!

(Węglem smutku i zgryzoty XXIV)


Całować cię! szalona, w szaleństwo wiodąca,
Młoda, a naznaczona chorobą! O, mego
Serca krwawiącego ślubie! Lata palącego
Znaku - gdzie wiosną znika woda nas żywiąca.

O, wgryźć się w twoje wargi, w których ślina drwiąca,
Wgryźć się w gardło i w piersi! W splot warkocza twego
Wplątać się - i chcieć ciebie! I ja pragnę tego,
Bezwstydna uczennico, i syreno drżąca,

Tak chciwie, tak leniwie - jak wierszy natłoku.
Ja, trup, statek posępny, tak nagle tonący
Wraz z duszą, jak z otchłani, w twym zielonym oku,

Ciebie, ciebie dziś pragnę, pogrążony w mroku
Przez miłość - i miłośnie o lawinie śniący
Krwawej purpury, w łonie śniegów bielejących.