Miłość pragnę miłować, skorom nie przeklęty,
Owa kochanka z lilią, co zna Ogród święty.

Dusza moja, pragnieniem tym uszczęśliwiona,
Jest śpiewem gwiazdy, który o zachodzie kona.

Chcę kochać lilię wiary miłością przeczystą,
Lilię, wśród cierni Krzyża drżącą, promienistą!

Bo me ziemskie miłości, tak rozdzierające
Piły już z wszystkich kwiatów rosnących pod słońcem.


O, czarni nad białymi strażnicy grobami -                                               
- Cyprysy! Czy to waszą rzeczą słodki śpiew?
I kto nad jałowymi waszymi szczytami
Widział kiedy gołębie krążące stadami?
A jednakże jesteście z rodu świętych drzew.

z francuskiego przetłumaczył Stanisław Pieńkowski